Zdaje się, że jesteście ciekawi, jak według nas powinniście przygotować się do startu kampanii reklamowej. Bardzo nas to cieszy! Przejdźmy od razu do rzeczy.
Po pierwsze, pamiętajcie co, dlaczego i komu sprzedajecie. Kto uwierzy w Wasz produkt, jeśli sami nie macie do niego serca? Warto dla swojej marki zbudować strategię, ale to osobny temat. Na ten moment pamiętaj: na etapie świadomości, ale i potem, pokazuj klientowi dlaczego Twój produkt jest wyjątkowy, jakie korzyści płyną z jego zakupu, angażuj potencjalnych klientów w komunikację i wywołuj u nich emocje. Właściwie – możesz angażować poprzez wywoływanie określonych emocji.
Być może to wszystko wydaje się dla Ciebie oczywiste, ale jak przełożyć to wszystko na reklamy? Jak zbudować skalę, by dotrzeć do jak największej grupy, a nie polegać tylko na coraz niższych zasięgach organicznych?
Otóż, po pierwsze – akcje viralowe są naszym przyjacielem, a coś, co organicznie działa dobrze, warto zawsze jeszcze podkręcić. Dwa – korzystanie z nowych placementów i formatów – platformy chcą promować swoje ‘nowinki’, więc organicznie zdobędziesz tam większe zasięgi, a reklamy są często tańsze. I po trzecie: zaangażowanie + określona częstotliwość z którą potencjalny klient widzi komunikat = zapamiętanie marki.
Jak to robimy? Na podstawie Twojego briefu znajdziemy grupę docelową o odpowiedniej wielkości, do której będziemy docierać z pożądanym komunikatem określoną ilość razy w miesiącu. Jeśli chodzi o sam komunikat – unikaj suchości i bylejakości – niech copy przemówi do odbiorcy. Jeśli chodzi o grafikę, to być może dowodem anegdotycznym, ale jednak dosyć ciekawym przykładem jest to, że z naszego doświadczenia wynika, że niejednokrotnie piękna i dopieszczona grafika działa na odbiorcę gorzej niż… no cóż, powiedzmy, że grafika nieco mniej profesjonalna. Dlaczego tak się dzieje? Być może trochę dlatego, że wygląda bardziej organicznie i naturalnie, a być może dlatego, że jest czymś innym i bardziej zwraca uwagę.
Dlatego na przykład przy placementach takich jak InstaStory polecamy naszym klientom, aby grafiki jak najbardziej przypominały to, co każdy zwykły użytkownik wrzuca na story: strzałki rysowane palcem, fonty dostępne przy samej publikacji.
Jeśli chodzi o budżet na tą cześć kampanii, to znając Twój ‘sufit’ pomożemy rozłożyć środki na poszczególne fazy odpowiednio. Natomiast generalnie opieramy się na wielkości grupy docelowej i tym, jak często chcemy docierać do niej z komunikatem. Im większa grupa i częstotliwość, tym większy budżet będzie potrzebny na tym etapie.
Co warto tutaj pamiętać – jeśli na kreacje wydajesz 5K, to 500 zł nie wystarczy na ich porządne wypromowanie! Chyba, że ustalimy, że podbijamy tylko trochę ten jeden viralowy post, jeśli uda się go wyprodukować.
Intuicyjnie może się wydawać, że w takim wypadku należy maksymalnie zawęzić grupę docelową, to nie jest to najlepsze rozwiązanie – im mniejsza grupa, tym droższe dotarcie! Ale nie martwcie się, jesteśmy od tego, aby pomóc dobrać to odpowiednio! 🙂
Jeśli jesteście zainteresowani tym, jak działamy w fazie rozważania, kliknijcie tutaj: KLIK.
Koniec do dopracowania
Pozdrawiam ciepło,
Kasia Zimna
Zapamiętaj z tego artykułu:
• Poproś Dom Mediowy o oszacowanie budżetu
• X
• Y
• Z